Zawód student - powołanie czy zabicie czasu?


Niebawem czeka przed nami wybór. Po napisaniu matury jesteśmy wolnymi ludźmi i możemy robić w zasadzie wszystko. Nasz wybór oscyluje pomiędzy udaniem się do pracy, rozpoczęciem studiów na uczelni wyższej czy też wypłynięciem w samotny rejs dookoła świata. Choć możliwości jest wiele, przeważająca ilość uczniów szkół ponadgimnazjalnych wybiera udanie się na studia. Być studentem - czyż nie brzmi to dumnie? Otóż nie. Może kiedyś, w czasach młodości naszych rodziców kształcenie się na uczelni dawało jakiś prestiż. Te czasy odeszły jednak w zapomnienie.

Według statystyk rok temu liczba studentów wyniosła 1841251 osób. Jednak nie tak dawno, bo w latach 80. XX wieku średnio dwie osoby z każdej klasy liceum udawało się na studia. W tamtych czasach statut studenta był poważany. Osoba kształcąca się na uczelni wyższej postrzegana była jako chętna do nauki, stworzona do wyższych celów. Taki osobnik był erudytą. Niewiele młodych mogło sobie pozwolić na dalsze kształcenie się z powodów finansowych. Studia nie były traktowane jako zabicie czasu, a ścieżka, która zapewniała awans społeczny oraz poważanie innych obywateli.

Wieczny student

W dzisiejszych czasach termin student spowszedniał. Teraz niewielki odestek uczniów liceów nie wybiera się na studia. Powstał stereotyp - bez dyplomu uczelni nie masz pracy. Choć zapewne jest w tym trochę prawdy, nie miałabym przeciwko temu żadnych obiekcji, gdyby nie fakt, że nie tylko o wiele więcej osób wybiera się na studia, ale także zmieniło się znaczenie pojęcia student. Z osoby wykształconej, pasjonującej się nauką do darmozjada, który żyje na garnuszku swoich rodziców i często imprezuje. Negatywny wizerunek młodego studenta wykreował przede wszystkim internet, ale także zwykła rzeczywistość. Dzisiejszy student to młody człowiek, który wybiera często pójście na studia nie z własnych pobudek, a ambicji rodziców czy presji otoczenia. Taki osobnik udaje się na uczelnię, przesiaduje kilka wykładów zupełnie nie słuchając o czym mówi wykładowca, następnie udaje się do akademika lub mieszkania wynajętego z kolegą z rodzinnej miejscowości. Spożywa obiad - najczęściej zupa błyskawiczna. Wieczorem? Jakaś mała impreza. Sesja? Jakoś to będzie. W polskiej społeczności pojawiło się stwierdzenie \"Student potrafi\", ponieważ młodzi ludzie  z powodu braku sprzętów odkrywają nowe właściwości znanych im urządzeń. Przykład? Gotowanie parówki w czajniku czy podgrzewanie kawałka pizzy na żelazku. W przypadku braku gotówki na jedzenie osobnik udaje się do domu rodziców po trochę strawy. Studentom nieobce staje się także korzystanie z pomocy naukowych na sesjach czy zaliczeniach.

Czy tego jednak nam potrzeba?
"Wykwalfikowanych" inżynierów, który nie mają pojęcia o podstawowych sprawach, a w najlepszym wypadku swoją dziedzinę znają jedynie z teorii?

Nie twierdzę jednak, że wszyscy studenci przedstawiają taki obraz, choć większość z nich to młodzi ludzie, którzy po prostu nie mieli co ze sobą począć. Wierzę w to, że wśród tej idącej na łatwiznę masie znajdują się perełki, które mają większe ambicje. Wyjątek potwierdza regułę.

Marzę o powrocie czasów, gdy student był postrzegany jako pasjonat nauki i prawdziwy kandydant na specjalistę z prawdziwego zdarzenia. W obecnym stanie rzeczy potrzeba nam bardziej rygorystycznych progów punktowych rekrutacyjnych, aby osobniki średniej jakości zostały odrzucone już w przedbiegach. Brutalne, wiem. Ale ja wciąż wierzę, że na dyplom uniwersytetów czy politechnik zasługują jedynie najlepsi i najbardziej ambitni. Ci, którzy będą kształtować naszą przyszłość. 

            

            

            

Bezrobocie Kariera Kwalifikacje Wykształcenie

Polecane teksty, porady, opinie z działu Praca

  • Ciąża a praca, czyli mama w pracy Ciąża a praca, czyli mama w pracy

    Zastanawiasz się nad powiększeniem rodziny, masz wiele obaw, czy ta decyzja będzie mieć jakieś konsekwencje w Twoim życiu zawodowym? A może właśnie dowiedziałaś się, że jesteś w ciąży?

  • Student w pracy Student w pracy

    Dwa lata temu bezrobocie wśród absolwentów wynosiło około 22%. Dzisiaj jest ono wyższe o kilka punktów procentowych. Większość studentów, chcąc się usamodzielnić chociaż w minimalnym stopniu ...

  • Filozof za barem - czyli student w pracy Filozof za barem - czyli student w pracy

    Studia dzienne - dwa kierunki, kursy języków obcych, obowiązkowe praktyki studenckie i praca jednocześnie, czy można to wszystko pogodzić? - Można! Ważna jest dobra organizacja czasu oraz możliwość dostosowania grafiku do planu zajęć .

  • Jak szukać pracy? Jak szukać pracy?

    Odpowiedź na to pytanie z roku na rok się zmienia. Jeszcze dwie dekady temu była znacznie prostsza, obecnie zaś ze względu na spowolnienie gospodarcze szukanie pracy nie jest tak łatwe jak kiedyś...

więcej»

Dodaj pomysł lub uwagę: