Filozof za barem - czyli student w pracy



Studia dzienne - dwa kierunki, kursy języków obcych, obowiązkowe praktyki studenckie
i praca jednocześnie, czy można to wszystko pogodzić? - Można! Ważna jest dobra organizacja
czasu oraz możliwość dostosowania grafiku do planu zajęć –  twierdzi Justyna, studentka
czwartego roku.

Życie   studenckie   to   nie   tylko   godziny  spędzane   na   uczelni,   nauka   do   egzaminów,   pisanie   prac
i zdobywanie kwalifikacji zawodowych. To również czas, kiedy młodzi ludzie wkraczają w okres
usamodzielniania się, także w sensie finansowym. A wydatków student ma wiele – zaczynając od
opłat za miejsce w akademiku czy czesne, kończąc na jedzeniu, ubraniach, wyjazdach i imprezach.
Studentów wspierają uczelnie w postaci przyznawanych stypendiów naukowych oraz socjalnych,
jednak   zawsze   przyda   się   parę   groszy   na   tzw.   własne   wydatki.   Niezależnie   więc   od   kierunku
studiów   młodzi   ludzie   chwytają   się   najróżniejszych   prac.   Studia   zaoczne   dają   możliwość
znalezienia   pracy   w   pełnym   wymiarze   godzin,   jednak   coraz   częściej   studenci   stacjonarni   nie
pracują jedynie w weekendy, lecz od poniedziałku do piątku.

 

Studentowi łatwo znaleźć pracę na takich stanowiskach jak: kelner, hostessa, ulotkarz, magazynier,
ekspedientka, konsultant czy telemarketer. Na portalach ogłoszeniowych nie brakuje tego rodzaju
ofert, których atrakcyjność polega głównie na łatwym dostosowaniu godzin pracy do planu zajęć.
Poza   tym,   nie   wymaga   się   tam   szczególnych   kwalifikacji   czy   lat   doświadczenia   na   podobnym
stanowisku, co między innymi spowodowane jest pozorną łatwością wykonywania tego typu prac.
student w pracy - dwie studentki (kelnerki) oparte o bar
©mangostock - Fotolia.com

Anna, studentka trzeciego roku filozofii na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza kilka dni w tygodniu
pracuje w kawiarni, w której zatrudnione są same studentki.  - Dziewczyn w kawiarni jest na tyle  
dużo,   że   zawsze   mamy   możliwość   dopasowania   sobie   grafiku   dokładnie   do   planu   zajęć.   Dzięki  
temu, że jesteśmy w podobnej sytuacji -   godzimy pracę z nauką, nie mamy problemu, żeby się  
między   sobą   dogadać,   czy   nawet   nawiązać   przyjaźnie.  Atrakcyjność   bycia   kelnerką   na   studiach
polega na pracy w młodym zespole, kontakcie z ludźmi oraz elastycznym grafiku. Wynagrodzenie
nie jest zbyt  wysokie, ale dodatkowo można liczyć  na napiwki. Kiedy nadarzy się okazja, Ania
pracuje   również   na   targach   w   charakterze   hostessy.  -   Co   roku   na   terenie   targów   odbywa   się  
wystawa   psów,   na   której   pełnię   funkcję   gospodarza   ringu,   czyli   zajmuję   się   spisywaniem   not  
oraz wyczytywaniem   nazwisk.  Dla   studentek   znalezienie   pracy   jako   hostessa   czy   kelnerka
jest bardzo   łatwe,   gdyż   wymaga   się   od   nich   zasadniczo   dwóch   rzeczy:   miłej   aparycji
oraz posiadania   książeczki   sanepidu.   Sama   praca   nie   jest   natomiast   tak   łatwa,   jak   mogłoby  się
wydawać.   Za   profesją   hostessy   kryje   się   na   przekład   wielogodzinne   stanie  w niewygodnych butach
i odpowiedzialność   za   sprzedaż   promowanego   produktu.   Praca   kelnerki   natomiast   to   nie   tylko
parzenie i podawanie kawy, ale również dość ciężka praca fizyczna.

Praca dorywcza ma oczywiście swoje blaski i cienie. Właściciele zatrudniają studentów najczęściej
na   umowę   zlecenie,   dzięki   niższym   podatkom   i   braku   składki   na   ZUS,   a   młodzi   mogą  łatwo
pogodzić pracę z nauką, więc korzyści wydają się być obopólne. Jednak gdy studenci chwytają się
czegokolwiek,   żeby   dorobić   podczas   nauki,   to   niejednokrotnie   wykorzystują   to   pracodawcy,
zlecając ciężką pracę za niskie wynagrodzenie, wykraczającą poza normalny (8 godzin) czas pracy.
Studenci   pracują   fizycznie   w   magazynach,   jako   dostawcy,   w   kolportażu,   telemarketingu,
jak również  w   gastronomii.  Piotr,   student  piątego   roku  dziennikarstwa   na  UAM-ie,   aby  zarobić
na wakacje, pracował w barze szybkiej obsługi w centrum handlowym. Do baru został przyjęty
praktycznie od razu, ponieważ nie wymagano żadnego doświadczenia. Jego głównym zadaniem
miało   być   przygotowywanie   posiłków   i   ich   sprzedaż   w   normalnym   wymiarze   godzin,
a w rzeczywistości musiał pracować po 15 godzin dziennie, zostając na zmianie często zupełnie
sam.  - Znajomi śmiali się ze mnie, że muszę być nieźle zdesperowany skoro tam pracuję, ale ja  
potrzebowałem   akurat   kasy.   Wiadomo,   robienie   kebabu   nie   może   być   przyjemne,   w   pracy 
było  bardzo   gorąco,   a gdy wracałem   do   domu   po   15   godzinach   nie   miałem   już   siły   na   nic...i  
jeszcze  cuchnąłem kebabem – wspomina Piotrek.

Z   pracą   na   studiach   wiążą   się   często   dość   kłopotliwe   historie.  Magda   znalazła   się   w   dość
niekomfortowej  sytuacji,  która wyniknęła z niedoinformowania przez  zleceniodawcę. Jej  siostra
zachorowała,   a   w   weekend   miała   rozdawać   ulotki   przed   bankiem.   Poprosiła   więc   Magdę
o zastępstwo.   Dopiero   na   miejscu   okazało   się,   że   dziewczyna   musi   był   ubrana,   a   może
właściwszym   słowem   byłoby  „przebrana”,   w   strój   narzucony  przez   agencję.  -   Musiałam   ubrać  
zielone spodnie – dzwony, zieloną koszulkę, żółtą bijącą po oczach kamizelkę oraz zieloną perukę.  
Wyglądałam   jak   zielony   Elvis!   -  mówi   Magda.   Brak   podania   kompletnych   informacji   przez
pracodawcę   sprawił,   że   dziewczyna   odczuwała   dyskomfort   podczas   pracy,   a   nawet   czuła   się
upokorzona.  Można  przypuszczać, iż  było to działanie celowe, ponieważ  trudno znaleźć  osoby,
które mają na tyle dużo dystansu do siebie, żeby pracować w takich warunkach.
Studentka w bibliotece
© lichtmeister - Fotolia.com

Praca   dla   studenta   może   być   też   źródłem   satysfakcji.   Justyna   studiuje   dziennie   dwa   kierunki
na UAM-ie. Jeden na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa, a drugi na Wydziale Studiów
Edukacyjnych. Poza uczelnią robi obowiązkowe praktyki, chodzi na kursy językowe i pracuje jako
hostessa w firmie Red Bull. Wymagania, jakie trzeba spełniać na tym stanowisku to m. in. posiadanie
statusu   studentki,   maksymalny   wiek   22   lata,   posiadanie   prawa   jazdy   i   dyspozycyjność.
Wydawałoby   się,   że   z   tym   ostatnim   ciężko   godząc   dwa   kierunki,   ale   według   Justyny   można
to wszystko ze sobą pogodzić. - Ważna jest dobra organizacja czasu oraz możliwość dostosowania  
grafiku   do   planu   zajęć,   co   zapewnia   mi   praca   w   Red   Bull'u.   Wszystkie   zadania   do   realizacji  
zapisuję w specjalnym studenckim kalendarzu, w którym trzymam także plany zajęć, a dzień pracy  
planuję codziennie na bieżąco. Praca nie jest dla niej jedynie źródłem dochodu, ale dzięki niej może
poznać wiele ciekawych osób, w ramach różnych projektów  zwiedzić całą Polskę i brać udział
w wielu interesujących eventach. Wśród największych zalet tej pracy wskazuje na elastyczne godziny
pracy oraz motywujące zarobki. Według niej praca ta pomaga także zdobyć wiele umiejętności,
które przydadzą się jej w przyszłym życiu zawodowym , np. radzenie sobie ze stresem czy zdolność
pracy   w   zespole.  -   Dzięki   pracy   w   Red   Bull'u   nauczyłam   się   też   trochę   księgowości,   gdyż  
nawiązałam   z   firmą   umowę   o   współpracę,   co   wiązało   się   z   koniecznością   założenia   własnej  
działalności.  Pomimo tego, że Justyna pracuje i studiuje dwa kierunki jednocześnie, nie wystąpiła
z wnioskiem   o   przyznanie   indywidualnego   toku   studiów,   gdyż   jak   mówi:  -   (…)   zawsze
można 
indywidualnie   dogadać   się   z   wykładowcą.  W   miarę   możliwości   wykładowcy   pozytywnie   patrzą  na studentów wielu kierunków i idą nam na rękę. Wszystko można pogodzić, potrzeba tylko dobrych  
chęci. - twierdzi Justyna.

Student podejmuje więc pracę głównie po to, żeby dorobić. Niestety często łączy się to z ciężką
harówą   za   marne   wynagrodzenie.   Z   drugiej   strony,   na   rynku   pojawia się   coraz   więcej   ofert
skierowanych wyłącznie dla studiujących, co daje im możliwość połączenia pracy z nauką. Student
w   pracy   to   także   osoba   przygotowująca   się   do   wejścia   w   dorosłe   życie   oraz   nabierająca
doświadczenia,   które   wykorzysta   w   dalszym   życiu   zawodowym.   Nawet   na   najprostszych
stanowiskach młodzi ludzie uczą się pracy w zespole, grupowej odpowiedzialności, radzenia sobie
ze stresem czy chociażby gospodarowania własnym (może i skromnym) budżetem. Współcześnie
praca jest istotną częścią studenckiego życia, po której pozostaje wiele wspomnień, jak również
dużym krokiem w dorosłość.

Autorką publikacji "Filozof za barem - czyli student w pracy" jest Magdalena Stempniak/Rekruteo.pl

Bezrobocie Kariera Poszukiwanie pracy Student w pracy

Polecane teksty, porady, opinie z działu Praca

  • Stosunki międzyludzkie w miejscu pracy Stosunki międzyludzkie w miejscu pracy

    Od wieków stosunki międzyludzkie są niezwykle zróżnicowane, potrafimy się nienawidzić, szanować, kochać. Nie inaczej sytuacja wygląda w stosunkach pomiędzy pracownikami

  • Siła spokoju - czyli Nianią być… Siła spokoju - czyli Nianią być…

    Zawód niani w Polsce zaczyna być coraz bardziej popularny. W związku z brakiem wolnych miejsc w żłobkach i przedszkolach, rodzice coraz częściej decydują się na zatrudnienie niani.

więcej»

Dodaj pomysł lub uwagę: